Przeciętnie co czwarty, a według niektórych badań, nawet co trzeci mężczyzna w wieku między 25 a 40 rokiem życia obserwuje łysienie o różnym stopniu nasilenia. Wśród mężczyzn około 50 roku życia ponad połowa utraciła już włosy. Dla wielu z nich jest to powodem do zmartwień.
Jeszcze kilkanaście lat temu łysienie uważane było za coś naturalnego, z czym nie da się walczyć. Obecnie w klinikach dermatologicznych w Polsce, które skupiają specjalistów mających doświadczenie w leczeniu łysienia androgenowego, bywa, że tygodniowo każdy z lekarzy przyjmuje od 30 do 40 mężczyzn z tą dolegliwością. Przedstawia to skalę zjawiska oraz wskazuje na fakt, że wypadanie i utrata włosów – nawet jeśli nie powoduje dolegliwości fizycznych – dla wielu stanowi problem.
Według różnych badań, większość respondentów zdecydowanie przyznaje, że wygląd zewnętrzny w decydujący sposób wpływa na ich odbiór przez otoczenie. Średnio jedna trzecia ankietowanych uważa, że łysienie postarza mężczyznę – przeciwnego zdania jest co czwarty. Większość łysiejących mężczyzn chciałaby zapobiec dalszemu wypadaniu włosów, ale ostatecznie niewielki odsetek z nich poddaje się nowoczesnym kuracjom nadzorowanym przez lekarzy dermatologów. Z czasem wielu przestaje walczyć z łysieniem i wybiera najprostsze rozwiązanie, czyli pozbycie się resztek włosów i codzienne golenie całej głowy. To coraz popularniejsze rozwiązanie, które dzisiaj nikogo już nie dziwi.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.